Dawno dawno temu, w odległej galaktyce, odkształcenia coraz bardziej rozchwianej i niestabilnej nici czasoprzestrzeni spowodowały, że dwa mikroskopijne atomiki jeszcze nienazwanej i nieodkrytej (ale bardzo wkurwionej) materii podczas mijania się, zatrzymały się jeden przy drugim i stwierdziły, że taki pęd donikąd dłużej nie ma sensu. A przynajmniej trzeba to donikąd jakoś nazwać. I w ogóle zrobić coś ze sobą. Gdzieś otrzepać się z całego wszechświatowego pyłu, którego tyle się zbiera podczas wędrówki, z czarnej materii, która te atomy przesiąka nad wyraz obficie. Postanowiły skorzystać z nowoczesnej, międzygalaktycznej techniki. Po prostu, co jakiś czas będą się zatrzymywać, siadać nad plazmowo-krzemowym notatnikiem i pisać o wszystkim, co im przyjdzie na myśl. Efektem jest ten oto blog, nadawany na falach ultradługich z najdalszych zakątków myśli i uczuć. Mamy tylko nadzieję, że i wam, i nam wyjdzie to na zdrowie.
lc
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz